(Korporacyjne) informacje chcą być wolne

(Korporacyjne) informacje chcą być wolne

18 marca 2022 0 przez It-hits

z działu ” dajmy temu, co chce

Prywatne firmy muszą odpowiadać przed wieloma osobami. Kiedy się je o to zapyta, twierdzą, że ich najważniejszym obowiązkiem są akcjonariusze lub klienci. Gdy zapytasz jeszcze kilka razy, mogą przyznać, że odpowiadają tylko przed akcjonariuszami.

Ale jest w tym coś więcej. Termin „prywatny” może sugerować, że jedyną prawdziwą odpowiedzialnością jest odpowiedzialność przed rynkiem, niezależnie od tego, jak się on przedstawia. To jednak świadomie ignoruje rzeczywistość. Wiele branż jest silnie regulowanych, co wymaga częstych kontaktów z agencjami rządowymi. Tysiące, jeśli nie miliony, prywatnych firm otrzymują kontrakty rządowe, co czyni je de facto przedłużeniami agencji rządowych.

Mimo to przeciętny obywatel amerykański nie może zwrócić się do firm prywatnych i zażądać dostępu do informacji o komunikacji, kontraktach czy działaniach związanych z przestrzeganiem przepisów. Zamiast tego musi podejść do tego w sposób pośredni, prosząc agencje rządowe o pozwolenie na wgląd w (niektóre) z tych informacji (z drugiej ręki). Rzadko się to udaje. Korporacje kochają podatki, ale nie mają prawie żadnego interesu w tym, by być uczciwymi wobec podatników. Prywatne firmy wtrącały się do postępowań sądowych, aby uniemożliwić osobom oskarżonym o przestępstwa zapoznanie się z dowodami (dostarczonymi przez prywatne firmy) wykorzystanymi przeciwko nim. A kiedy petenci FOIA pukają do drzwi władz federalnych i lokalnych, korporacje przysięgają na wszystko, co nie jest święte, że jakikolwiek wyciek informacji może zniszczyć ich przewagę konkurencyjną.

To powinno nas powstrzymać przed żądaniem odpowiedzi od korporacji ściśle powiązanych z interesami rządowymi – czy to poprzez regulacje prawne, czy lukratywne kontrakty obwarowane umowami NDA.

W niedawno opublikowanej pracy badawczej [PDF] autorstwa Christophera Mortena dla University of Pennsylvania Law Review (Przegląd Prawniczy Uniwersytetu Pensylwanii) stwierdzono, że społeczeństwo ma prawo do tych informacji. Korporacje są największymi beneficjentami prawa FOIA. Dlaczego więc zakłada się, że ulica nie działa w obie strony?

Federalne agencje regulacyjne w Stanach Zjednoczonych są w posiadaniu skarbnicy cennych informacji, niezbędnych do funkcjonowania społeczeństwa. Jednak niewiele z tych ogromnych i nominalnie „publicznych” zasobów jest dostępnych dla opinii publicznej. To niepokojące zjawisko jest szczególnie prawdziwe w przypadku cennych informacji, które agencje posiadają na temat potężnych podmiotów prywatnych. Korporacje regularnie chronią przed opinią publiczną ogromne obszary informacji, którymi dzielą się z federalnymi agencjami regulacyjnymi, twierdząc, że zawierają one prawnie chronione tajemnice handlowe (lub inne zastrzeżone „poufne informacje handlowe”). Same agencje federalne w dużej mierze przychyliły się do tych twierdzeń, a nawet je podsycały, stosując restrykcyjną wykładnię różnych doktryn prawnych, w tym prawa o tajemnicy handlowej, prawa o wolności informacji i prawa konstytucyjnego. Obecnie przepisy te – i obawy przed nimi – ograniczyły do minimum przepływ informacji, do których społeczeństwo ma dostęp. Tak nie powinno i nie musi być.

Korporacje, które otrzymały kontrakty rządowe, nie powinny mieć prawa do zachowywania się jak osoby prywatne, kiedy wydają pieniądze z podatków. Branże podlegające regulacjom prawnym nie powinny udawać, że ich interakcje z agencjami federalnymi i lokalnymi stanowią „tajemnicę handlową”, zbyt cenną, by dzielić się nią z opinią publiczną, która ma wspierać ich istnienie swoimi podatkami. </p> Taka

jest główna teza tego dokumentu, który twierdzi, że wiele z tego, co jest udostępniane agencjom publicznym, jest jawne. Wydawałoby się to oczywiste, ale rząd (na wszystkich szczeblach) zbyt często decyduje się na podporządkowanie interesom firm prywatnych, z którymi prowadzi interesy.

Nie zawsze tak było. Artykuł rozpoczyna się kilkoma anegdotami, które pokazują, że organy regulacyjne i agencje rządowe współpracujące z firmami prywatnymi uważały kiedyś społeczeństwo za swojego najważniejszego interesariusza.

W 1941 roku producent leków (Winthrop Chemical Company) szkodził użytkownikom, idąc na skróty w procesie produkcyjnym i usprawniając pakowanie w sposób, który umożliwiał skażenie krzyżowe, co prowadziło bezpośrednio do śmierci niczego niepodejrzewających klientów. FDA wkroczyła do akcji i zamiast ukrywać przed opinią publiczną zastrzeżony proces pakowania, postanowiła podać swoje ustalenia do publicznej wiadomości.

Po inspekcji firma Winthrop zapewniła FDA, że jest w stanie wyeliminować zanieczyszczenie po cichu i nie chciała, aby problem został nagłośniony. Pomimo wysiłków Winthrop, aby utrzymać w tajemnicy procesy produkcyjne i problemy, FDA postanowiła je nagłośnić. W komunikacie prasowym, o którym szeroko informowały media, agencja poinformowała opinię publiczną o śmiertelnym skażeniu w Winthrop i ujawniła konkretne szczegóły procesów produkcyjnych Winthrop, które przyczyniły się do przypadkowego skażenia (w tym nieodpowiednio rozmieszczone maszyny stołowe). Wynikający z tego skandal skłonił firmę Winthrop do zreformowania procesów produkcyjnych (oraz do wymiany wielu członków kierownictwa).

Było to niekwestionowane dobro publiczne. Jednak w miarę upływu lat rząd coraz częściej decydował się na podporządkowanie firmom, a nie społeczeństwu, co doprowadziło do problemów, które obserwujemy dzisiaj: rosnącej tajemnicy rządowej i korporacyjnej oraz firm prywatnych, które ciągle unikają odpowiedzialności za swoje działania.

Oto jak sprawy potoczyły się w 2019

roku:

W 2018 i 2019 roku setki ludzi zginęły tragicznie w dwóch oddzielnych katastrofach odrzutowca pasażerskiego 737 MAX firmy Boeing. Po pierwszej katastrofie, ale przed drugą, organy Federalnej Administracji Lotnictwa Cywilnego (FAA) ustaliły, że przyczyną katastrofy był system kontroli lotu 737 MAX – System Wspomagania Charakterystyki Manewrowej (MCAS), czyli kombinacja sprzętu i oprogramowania zaprojektowana w celu automatycznego korygowania trajektorii lotu samolotu w przypadku zagrożenia przeciągnięciem.

Po pierwszej katastrofie prezes jednego z głównych związków zawodowych pilotów stwierdził, że „teraz musimy się upewnić, że Boeing nie powiedział firmom i pilotom niczego więcej na temat 737 MAX”. Jednak Boeing i FAA zataiły dokumentację MCAS przed związkami pilotów, niezależnymi ekspertami, grupami strażników, opinią publiczną, a nawet Kongresem – i nadal zatajają tę dokumentację, twierdząc, że szczegóły te zawierają chronione tajemnice handlowe.

Śledztwo Kongresu wykazało, że drugiej katastrofie można było zapobiec, gdyby wyniki pierwszego dochodzenia FAA zostały upublicznione i przekazane wszystkim zainteresowanym stronom. Zamiast tego regulatorzy wybrali śmierć zamiast przejrzystości.

„Ale jeśli będziemy otwarci i przejrzyści, przestaniemy być konkurencyjni” – słyszę narzekania firm. Może to być prawdą w niewiarygodnie małym odsetku przypadków. Jeśli nie możesz być

uczciwy wobec społeczeństwa, nie powinien mieć dostępu do jego pieniędzy. To samo dotyczy organów regulacyjnych, które w odpowiedzi na bezpodstawne domysły o teoretycznych szkodach dla wyniku finansowego firmy, wolą ukrywać problemy, niż się nimi zajmować lub je nagłaśniać. Regulacje prawne i kontrakty rządowe oznaczają, że ostatecznym obowiązkiem jest dbanie o dobro publiczne. Argumenty, że „tajemnica handlowa” zastępuje zobowiązania wobec społeczeństwa, są jednym słowem bzdurą. Nie ma żadnej podstawy prawnej dla takich twierdzeń.

Jest po prostu nieprawdą, że prawo o tajemnicy handlowej musi uniemożliwiać suwerennemu rządowi Stanów Zjednoczonych przekazywanie obywatelom pilnych informacji. Decyzja agencji o „złamaniu” prywatnej tajemnicy handlowej i podzieleniu się nią z opinią publiczną jest nie bardziej szokująca i nie mniej zgodna z prawem niż dobrze ugruntowane uprawnienia agencji do wykonywania prawa własności nieruchomości lub wykorzystywania opatentowanych wynalazków w imieniu społeczeństwa.

Nie ma ogólnego wyłączenia dla tak zwanych „tajemnic handlowych”, nie wtedy, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo i ochrona społeczeństwa. Z pewnością istnieją ograniczenia uprawnień rządu federalnego, jak zauważono w artykule, ale wiele z tego, co w ostatnich latach uznano za obowiązujące, po prostu nie jest uczciwą i dokładną interpretacją prawa. Zamiast tego agencje rządowe ustępują firmom prywatnym w kwestii udostępniania informacji, zamiast przedstawiać swoje racje i oczekiwać, że firmy uzasadnią swój sprzeciw wobec przejrzystości.

Artykuł Mortena nie sugeruje nieodpowiedzialnie, że agencje rządowe powinny uchylać rąbka tajemnicy korporacyjnej we wszystkich przypadkach. Zamiast tego zauważa, że status quo jest nie do przyjęcia. Rząd ma prawo uchylić rąbka tajemnicy korporacyjnej, aby zapewnić społeczeństwu nie tylko bezpieczeństwo, ale i pełną informację. Fakt, że zbyt często decydował się stanąć po stronie interesów korporacyjnych, jest symptomem problemu, który jednak może zostać rozwiązany przez organy regulacyjne i agencje rządowe. Konieczne jest tylko dokładniejsze sprawdzenie wniosków firm prywatnych o zachowanie tajemnicy i gotowość do porównania tych wniosków z interesem publicznym. Interesy te powinny być traktowane z większą uwagą niż w ostatnich latach. Rząd jest dłużnikiem nas

, a nie firm, które nadzoruje i z którymi prowadzi interesy. Już dawno temu nadszedł czas, by zmienić rachunek odpowiedzialności za przejrzystość korporacji, które prowadzą interesy z urzędnikami państwowymi.

Filed Under: christopher morten, foia, rządy, tajemnica, przejrzystość


Czytaj dalej: https://www.techdirt.com/2022/03/14/corporate-information-wants-to-be-free/